Gdzie jest Zuzanna?

Proszę się nie niepokoić! Dotychczas Manufaktura.art.pl to było wspólne nasze portfolio. Tymczasem okazało się, że Zuzia wolałaby mieć własną stronę, z własnym adresem, a że przy tym postanowiliśmy zmienić CMS i przejść na WordPressa, w związku z tym pod niniejszym adresem znajdziecie Państwo moje prace, natomiast wszystko, co z Zuzanną związane – czy to informacja o książkach, czy o ilustracjach – można znaleźć pod adresem www.zuzannaorlinska.pl.

Szukających informacji o Zuzannie, albo ewentualnego kontaktu z nią serdecznie zapraszamy!

Cegiełki

Podczas corocznego pikniku szkoły podstawowej Przymierza Rodzin nr 2 miała miejsce aukcja, mająca – jak i cały piknik – wspomóc budowę nowej siedziby szkoły. Na tej aukcji licytowane były „cegiełki” na zakup dla szkoły konkretnego elementu potrzebnego do budowy lub wyposażenia szkoły – np. hydrantu, drzwi, okna a nawet muszli klozetowej (!). Cegiełki te namalowałem ja. Nie chcę tu podawać kwot, ale (pięciocyfrowa) suma, za którą zostały zlicytowane przeszła wszelkie moje – nawet najbardziej szalone – oczekiwania 🙂

Królowie Stalowej Woli

27 września miałem przyjemność spotkać się z dziećmi ( uczniami klasy V PSP z Oddziałami Integracyjnymi nr 7 ) w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Stalowej Woli. Były to warsztaty z ilustracji, podczas których miały powstać portrety królewskie.

Opowiedziałem im jak działa ilustrator i jak powstają ilustrowane książki, po czym wzięliśmy się do roboty. Do pomocy mieli części składowe: nosy, oczy, brody – nie zapominając o koronach – z których mieli wykleić portety wymyślonych przez siebie królów ( i królowych ). Jak widać na powyższym obrazku, niektórym takie pomoce w ogóle nie były potrzebne…

Przed spotkaniem przeprowadziła ze mną wywiad stalowowolska telewizja:

http://www.tvkstella.pl/video.php?id=ik_011019

King Ink

I guess that’s the years of drawing cheerful illustrations for children that have done it: I have now an overwhelming urge to use indian ink. And a palette of blacks and greys. And after a day full of nice, colourful pictures, it’s really liberating and frankly, a lot more fun to get dirty with pens, brushes and a lot of black ink… After I put some of these on Instagram, one comment I got was: I wouldn't like my children to have such images in their heads after reading a book. Right-o.